Chcesz szkolić psy? Najpierw wytresuj kurczaka!!

Uwa­żam, że każ­da oso­ba myślą­ca o tym aby roz­po­cząć pro­fe­sjo­nal­ne szko­le­nie psów, powin­na naj­pierw tre­no­wać kur­cza­ki. Posu­nę się nawet dalej — każ­dy, kto w swo­jej pra­cy ma stycz­ność nie tyl­ko ze zwie­rzę­ta­mi ale tak­że ludź­mi, któ­rych nale­ży sku­tecz­nie moty­wo­wać. A więc mowa tu rów­nież o szko­le­niow­cach, mana­ge­rach, nauczy­cie­lach a nawet rodzi­cach, bo każ­dy z nas ponie­kąd jest lub będzie „szko­le­niow­cem”.
Kie­dy opo­wia­dam o tym zna­jo­mym zazwy­czaj reak­cja jest jed­na – śmiech. A potem mnó­stwo pytań, ale po co wła­ści­wie tre­so­wać kur­cza­ki? A więc naj­pierw pozwa­lam im się wyśmiać a potem tłu­ma­czę o co cho­dzi.
Z pew­no­ścią nie cho­dzi o to aby nasze nio­ski poda­wa­ły łapy, gra­ły w kar­ty, cią­gnę­ły wóze­czek czy też poko­ny­wa­ły tor agi­li­ty, w prze­rwach pomię­dzy zno­sze­niem jaj. Przede wszyst­kim NIE CHODZI o to aby nauczyć kury (choć uczą się rewe­la­cyj­nie) ale żeby nauczyć same­go sie­bie jak tre­no­wać nie sto­su­jąc metod awer­syj­nych, aby prze­ko­nać się że o wie­le lep­sze, szyb­sze rezul­ta­ty daje tre­ning z zasto­so­wa­niem metod pozy­tyw­nych, bo sekret sku­tecz­nej zmia­ny zacho­wań pole­ga na sto­so­wa­niu w prak­ty­ce metod opar­tych na moty­wa­cji, wzmoc­nie­niu pozy­tyw­nym, nagra­dza­niu, bez krzy­ków, gróźb, siły fizycz­nej, kary.

Dla­cze­go aku­rat kury? PTAKI NIE PODDAJĄ SIĘ MANIPULACJI!!!
Zda­rzy­ło ci się kie­dyś naci­snąć na zad swo­je­go psa aby nauczyć go sia­du? Czy dać klap­sa dziec­ku, któ­re przez całą wypra­wę do super­mar­ke­tu pła­cze chcąc wymu­sić nową zabaw­kę? No wła­śnie!
Na kur­cza­ku nic nie wymu­sisz, więc nawet nie będzie Cię kor­ci­ło – jedy­nie kon­se­kwent­nie będziesz pró­bo­wał wyuczyć zało­żo­ne zacho­wa­nie. A teraz powiedz jaką cier­pli­wo­ścią byś się wyka­zał ucząc psa nie cią­gnię­cia na smy­czy a swo­je­go dziec­ka nie pisa­nia po ścia­nach? Ilu z Was wytrą­co­nych z rów­no­wa­gi po pro­stu się­gnę­ło­by do metod siło­wych? Na pew­no wie­lu, a poco?
Ucze­nie takie­go rodza­ju stwo­rze­nia w zasa­dzie usta­wia szko­le­niow­ca od same­go począt­ku na odpo­wied­ni tor jakim jest sto­so­wa­nie w szko­le­niu metod wzmoc­nie­nia pozy­tyw­ne­go. Szko­le­nie kury poka­zu­je, że wca­le nie trze­ba sto­so­wać metod siło­wych aby cze­go­kol­wiek nauczyć jed­nost­ki będą­cej po dru­giej stro­nie smy­czy albo „linij­ki” (ktoś dostał po łapach linij­ką od nauczy­cie­la? )

Dla­cze­go aku­rat kury? KURCZAK JEST SZYBKI!

Szko­le­nie kur­cza­ka wyma­ga nie­sa­mo­wi­te­go reflek­su oraz umie­jęt­no­ści obser­wa­cji. Przy­pu­ść­my, że chce­my nagro­dzić jakieś kon­kret­ne zacho­wa­nie — na przy­kład „siad” u psa. Pies sia­da mówi­my SUPER (lub kli­ka­my) i daje­my sma­ko­łyk. Czę­sto się jed­nak zda­rza że nam wyda­je się, że nagra­dza­my siad, z „punk­tu widze­nia” psa nato­miast rze­czy­wi­stość może wyglą­dać zupeł­nie ina­czej. Być może od cza­su kie­dy pies wyko­nał inte­re­su­ją­ce nas zada­nie, wyko­nał też inną czyn­ność i jeże­li bra­ku­je nam reflek­su wła­śnie tą czyn­ność nagro­dzi­li­śmy. Jeże­li pomię­dzy sia­dem wyko­na­nym przez psa a nagro­dą nastą­pi­ło jesz­cze jakieś inne zacho­wa­nie – np. pies się poło­żył i wła­śnie w tym momen­cie poja­wił się sma­ko­łyk to może­my być pew­ni, że nie nagro­dzi­li­śmy wła­ści­we­go zacho­wa­nia. Refleks i obser­wa­cja to cechy koniecz­ne dobre­go szko­le­niow­ca. Kura jest znacz­nie szyb­sza od więk­szo­ści zwie­rząt – jeże­li nauczy­my się na jed­nym z trud­niej­szych, inne gatun­ki nie będą sta­no­wi­ły dla nas pro­ble­mu.

Dla­cze­go aku­rat kury? KURA EMOCJONALNIE NIE WIĄŻE SIĘ Z TRENEREM!

Zwią­zek emo­cjo­nal­ny czę­sto jest prze­szko­dą w szko­le­niu, tre­ner czę­sto nie zacho­wu­je obiek­ty­wi­zmu a obiekt szko­lo­ny szyb­ko sobie zda­je spra­wę, że na wie­le rze­czy będzie mógł sobie pozwo­lić. Kury nie przy­wią­zu­ją się do szko­le­niow­ców.

Dla­cze­go kury? BŁĘDY POPEŁNIANIE PRZEZ SZKOLENIOWCA SZYBKO ODZWIERCIEDLAJĄ SIĘ W ZACHOWANIU KURCZAKÓW
I tu psy są bar­dzo tole­ran­cyj­ne. Pies, pomi­mo popeł­nia­nych przez nas błę­dów w koń­cu nauczy się upra­gnio­ne­go sia­du. Kur­czak „NIE” – po pro­stu nie nauczy się nicze­go albo będzie mu to szło opor­nie. Przy szko­le­niu kur­cza­ków bar­dzo szyb­ko zda­je­my sobie spra­wę z tego jakie błę­dy popeł­nia­my.
Wszyst­kim zain­te­re­so­wa­nym ser­decz­nie pole­cam „Naj­pierw wytre­suj kur­cza­ka” Karen Pry­or
Szko­le­nie kury w prak­ty­ce? Zobacz­cie sami:

Tre­so­wa­nie kur­cza­ka

Tre­so­wa­nie kur­cza­ka

Tre­so­wa­nie kur­cza­ka

Tre­so­wa­nie kur­cza­ka

Tre­so­wa­nie kur­cza­ka

Tre­so­wa­nie kur­cza­ka